
Mało marketingu, dużo szczerości. Coraz mniej znaków zapytania, coraz więcej spontaniczności. Czasami zasypiam, ale niezbyt często. "Coraz więcej się uśmiecham!", tak tłumacze nowe zmarszczki. W wolnych chwilach mnoże pomysły, w pozostałych dzielę się radością. Czasem zbyt beztroski, uzależniony od dziecka w środku. Jako fotograf, ciągle poszukiwany. Jako fotograf, sam ciągle poszukuję. Lubię ludzi i lubię rozmowy. Wypatruję bratniej duszy, tej fotograficznej...w każdym. Fotografia to nie praca, to syzyfowy pościg za perfekcją. Fotografia to nie praca, to patrzenie i oddawanie serca.
Zapraszam,
Rafał Ogłaza